Wyjątkowa księgarnia
dla dzieci i ich rodziców

Dzieje się

Sto lat, Kubusiu! Czyli 90 urodziny Kubusia Puchatka

14 października 2011 - Brak komentarzy

Kubuś Puchatek

Trudno wyobrazić sobie literaturę dziecięcą bez tego sympatycznego pluszaka, prawda? Nawet jeśli uważamy, że Walt Disney i jego koncern zrobili Kubusiowi krzywdę (a my tak akurat uważamy), nie sposób nie przyznać, że jest to jedna z najbardziej kultowych bajkowych postaci. Zapraszamy do naszej księgarni po klasyczne wydania „Kubusia Puchatka” i „Chatki Puchatka”, a dla miłośników misia mamy kilka naprawdę niezwykłych ciekawostek. Czy wiedzieliście, że…?

1. Do napisania historyjki o pluszowym misiu ze Stumilowego Lasu autora zainspirował pochodzący ze słynnego domu towarowego Harrods 45-centymetrowy miś, którego roczny Christopher Robin otrzymał w prezencie urodzinowym.

2. Kubuś pojawił się po raz pierwszy nie w powieści, ale w wierszu „Teddy Bear” („Miś”), opublikowanym przez Alana Milne w lutym 1924 roku w magazynie „Punch”. Pierwsze opowiadanie z jego udziałem ukazało się niemal dwa lata później, bo w Wigilię 1925 roku w „London Evening News”.

3. E.H. Shepard zilustrował zbiór historyjek o Kubusiu, biorąc za model nie pluszaka należącego do Christophera Robina, ale przytulankę swego syna, noszącą imię Growler.

4. Mrukliwy temperament Kłapouchego wziął się stąd, że z biegiem czasu wypełnienie w zabawce zbiło się, szyja stała się cienka i głowa osiołka zaczęła smętnie zwisać.

5. Opowieści o Kubusiu przetłumaczono aż na 46 języków, w tym fryzyjski, mongolski i esperanto. W 1960 roku ukazał się przekład łaciński i była to jedyna w historii książka w tym języku, która trafiła na listę bestsellerów New York Timesa.

6. Rokrocznie w hrabstwie Oxfordshire rozgrywane są mistrzostwa świata w Misiach-patysiach, czyli w ulubionej dyscyplinie sportu Kubusia i jego przyjaciół. W tym roku uczestniczyło w nich przeszło 500 zawodników.

7. W 1947 roku amerykański wydawca Milne’a podczas wizyty w jego rodzinnej posiadłości Cotchford Farm spostrzegł siedzące na półce w salonie postaci Puchatka, Prosiaczka, Kłapouchego, Kangurzycy i Tygryska. Zaproponował, że wypożyczy je na użytek trasy promocyjnej, w efekcie czego zabawki powróciły do Wielkiej Brytanii  tylko dwa razy – w 1969 i 1976 roku. Obecnie można je podziwiać w siedzibie biblioteki miejskiej w Nowym Jorku, gdzie przechowywane są w kuloodpornej gablocie.

Tyle fakty, a my już niedługo będziemy pewnie nucić Kubusiową mruczankę, rozpoczynającą się od słów „Im bardziej pada śnieg, bim bom…” Pomyślmy wtedy ciepło o pani Irenie Tuwim, której zawdzięczamy niezwykły, ponadczasowy polski przekład książek o tym najpopularniejszym misiu świata. Niewątpliwie jej ogromny talent literacki przyczynił się do tego, że już kolejne pokolenie polskich dzieci wędruje ścieżkami Stumilowego Lasu.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*